Nasze klasowe mikołajki były inne w tym roku szkolnym... Nie umieliśmy określić, co chcemy na nie „dostać”, więc postanowiliśmy je „skonsumować”.
Mama Olafa zarządza burgerownią „BOBBY-BURGER”, co okazało się świetną okazją, by 6 grudnia nawiedzić w/w lokal. Na miejscu czekała na nas królewska uczta. Posmakowaliśmy burgery, frytki, nachosy, chipsy, sosy... popiliśmy różnoowocowe soki. Nasz kolega Olaf oprowadził nas po zakamarkach lokalu, zobaczyliśmy procesy powstawania wszystkich pyszności, które wcześniej posmakowaliśmy.
W czasie pobytu rodzice zrobili nam mnóstwo zdjęć, podczas posiłków i zabaw, którymi dzielimy się z całą społecznością szkolną.
Ewa Juścik